2011/07/30

Heaven On Their Minds

    Nie, sobota nie zaczęła sie dobrze. W nocy Myszek miał gorączkę (atak trzonowców, niestety zawsze rosnącym zębom u niego towarzyszy bardzo wysoka temperatura :( ) Nadal nie czuje się dobrze, więc wyjście na ślub koleżanki stoi pod znakiem zapytania (na wesele i tak nie idziemy, bo nie ma Myszka z kim zostawić). 
    I miałam robić zdjęcia na trawie, a tu deszcz. Wczorajsze lenistwo zostało pokarane: było słońce i ładna pogoda, a mi się nie chciało za to zabrać. Więc mam za swoje :/
    Rano zaś... awaria pralki. Jak ja mamy już 5 lat to pierwsza, ale prawem ironii losu własnie wtedy, kiedy nagromadziło mi się prania. Ostatnio non stop padało, więc nie miałam gdzie suszyć prania... i bach, najlepszy czas na awarię. No nic, przyjdzie dziś jakiś specjalista, ale jak mi wyjedzie z pytaniem o używanie calgonu... ;) to za siebie nie ręczę ;)
    Tym razem zmiana tematu: zamiast sutaszy dwie zawieszki: z miedzianego drucika i szkła weneckiego oraz druga z koralikiem crackle, obie zrobiłam jakiś czas temu, tylko jakoś nie miałam kiedy pokazać. 

    Nie mogę się ciągle wygrzebać z decoupage'y, nad którymi pracuję. Po pierwsze mi się chyba rozmnażają. Zaczęło się od trzech skrzyneczek i dwóch par kolczyków w kształcie kotków. Samych  kotków nagle zrobiło mi się nagle 6 par, a jeszcze inne kształty i bransoletki... no i chustecznik i koraliki, ale te jeszcze leżą odłogiem. I nie mam pojęcia kiedy i czy w ogóle coś z tego pokaże, bo jestem umiarkowanie zadowolona z efektów...

2011/07/29

Over the hills and far away

Jak pisałam, mam ostatnio tfurczy ;) okres. Mam zdecydowanie za dużo pomysłów, brakuje mi czasu, aby je wszystkie zrealizować ;) 
Zatem kolejne kolczyki sutaszowe :), zrobione z trzech odcieni zielonych tasiemek i fioletowych oraz koralików spectra (zostały po zrobieniu kompletów, o których pisałam wcześniej). Bardzo lubię takie zestawienie kolorów, mam nawet taką sukienkę ;)
Są na tyle ciężkie, że czuje się je w uszach (choć da się nosić, jak najbardziej :>, są znacznie lżejsze niż te poprzednie), ale z bardziej skomplikowanymi formami chyba przerzucę się na robienie zawieszek ;) Tam waga odgrywa mniejszą rolę ;)

2011/07/27

Ghost love score

Pisałam wcześniej, że dłubałam w sutaszu i oto efekty: kolczyki ze szkła weneckiego na srebrnym biglu typu rybka. Są, jak widać, dość duże. I niestety także dośc ciężkie, więc kolejne projekty będą musiały zostać cokolwiek odchudzone ;) Swoją drogą, oglądam dużo prac sutaszowych  na blogach i część z tych kolczyków jest naprawdę duże, składają się ze sporej ilości koralików (bo przecież to koraliki odpowiadają za masę, a nie tasiemki) - zastanawiam się, czy nie są ciężkie. No, ale pewnie w przypadku każdych kolczyków sprawa jest indywydualna. :)
 Na uchu wygląda tak:

2011/07/26

smok szkieletowy

Ostatnio mój malec kładł się wcześniej spać (a rośnie z niego prawdziwy nocny marek ;) ) więc miałam trochę czasu na moje robótki. Zatem przedstawiam smoka szkieletowego. Kolczyki i zawieszka, szklane koraliki, crackle i posrebrzany drut. 
W ramach relaksu poskładałam tez trochę bardzo letnich drewniaczków, jest ich sporo, więc zanudzać Was nimi nie będę. Można je zobaczyć tutaj. A to niewielka próbka :)



2011/07/25

Viridian

Chciałam dodać nową notkę przedwczoraj wieczorem, kiedy zorientowałam się, że wszystkie zdjęcia nowych potworków mam jeszcze w aparacie. A że nie chciało mi się z nimi walczyć, więc tylko dodałam zdjęcia na drugiego bloga. ;)
Mimo że ostatnio byłam dość zajęta, bo w sobotę na łączone imieniny (moje, które będą i synka, które były wcześniej) przyjechała rodzina, ale i tak miałam czas na sutaszowe szycie (jak wykończę kolczyki to pokażę) i druciki.
Dziś drobna zawieszka z miedzianego drucika i koralików ze szkła weneckiego w kolorze viridianowym.
W trakcie spotkania też zrobiłam kilka zwykłych kompletów składających się z kolczyków, bransoletki i naszyjnika z koralików spactra: fioletowy, złoty i wrzosowy, tu w towarzystwie imieninowej róży ;). 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...