2011/10/13

Różowy tydzień

Przekazują sprawę znalezioną u Romy - bo jest ważna. Każda z nas na pewno zna kogoś lub spotkała osobę, którą dotknął rak piersi. Dzięki Bogu i wspaniałym lekarzom moja Mama wygrała walkę z tym nowotworem, ale niestety, wiele kobiet tego szczęścia nie miało. Dlatego niezwykle ważna jest profilaktyka. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej - zapraszam tutajJak macie ochotę przyłączyć się i propagować akcję to zapraszam:
1. Zostawcie ślad pod tą notką. 
2. napiszcie o akacji u siebie. 
3. mile widziane jest drobne candy, ale niekonieczne. 
Zapisy trwają do poniedziałku (17.10) do północy - we wtorek (18.10) rozlosują różową niespodziankę. 

2011/10/12

Moje pierwsze Candy

Od dawna przymierzałam się, aby zorganizować swoje pierwsze candy i oto jest :). Do zgarnięcia są kolczyki, pajęczynki z miedzianego drutu i szklanych koralików. Średnica kółka ma ok 3 cm.

Zasady są typowe
1. Candy jest dla blogujacych.
2. Chętni/chętne proszeni są o zostawienie komentarza pod postem z adresem swojego bloga.
3. Ci, którzy mnie obserwują mogą dodać dwa komentarze ;)
4. I zamieścić obrazek informujący o candy na swoim blogu z linkiem do tej notki (nie do całego bloga).
Zapisywać się można od dziś do 10 listopada, następnego dnia wylosuję zwyciężczynię (zwycięzcę ;) )
Jak będzie duże zainteresowanie przewiduję pocieszajki ;)

2011/10/11

sleeping sun

Kilka ostatnich dni miałam bardzo zajętych. Z racji częstych wizyt gości zmagałam się kilka razy z ciastem dyniowym. Jest bardzo smaczne, ale niestety, wychodzi nieco zakalcowe. Jedyne szczęście to to, że wszyscy znajomi gustują w takich słodkich i ciężkich ciastach (Małżon jest niepocieszony, bo liczył, że więcej ciasta po spotkaniach towarzyskich zostanie dla niego, a tu ... okruszki ;) ) Wypróbowywałam kilka przepisów z internetu - może któraś z Was zna przepis na ciasto dyniowe, które nie wychodzi zakalcem ;)?
Dodatkowo w sobotę robiłam sesję fotograficzną w stylu militarnym, z efektów której jestem bardzo zadowolona. Po autoryzacji Modeli zdjęcia, mam nadzieję, znajda się na moim drugim fotoblogu. 
Nie miałam wiele czasu na dłubanie, ale zrobiłam kolczyki z miedzianego drutu i szklanych koralików. Zaczęty  sutaszowy naszyjnik leży odłogiem, kilka pomysłów czeka na przelanie na papier. A w sobotę mam 12 godzin zajęć i pierwsze kolokwium, do którego nawet nie zaczęłam się jeszcze przygotowywać. heh....



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...