2012/01/05

Light my fire

Zima tego roku jakoś nie chce nas nawiedzić. Dziś deszczowo i ponuro. Niestety, to pogoda, która sprzyja wszelakim przeziębieniom i chorobom. 
Jak się też okazało, nikt nie złapał numeru 7000 na liczniku odwiedzin - nie szkodzi, kolczyki przejdą na numer kolejny, czyli 8000 - serdecznie zapraszam do zabawy
Teoretycznie sesja zbliża się wielkimi krokami i powinnam się uczyć, ale... ale nie mogę się zebrać. Więc dłubię w różnościach wszelakich, choć mniej niż przed świętami, rzecz jasna. Pokaże Więc kilka drobiazgów. Najpierw sutaszowa zawieszka z onyksów i mieniącego się odcieniami sutaszu. 

Dodatkowo taki drobiazg, jak zestaw trzech świeczników. jestem z nich umiarkowanie zadowolona, bo kiedy już je ozdobiłam, przyszedł mi inny pomysł, ale cóż, nie miałam już świeczników. Musiałam dokończyć te ;)
Na koniec taki malutki, kolorowy i wesoły komplecik: naszyjnik i kolczyki z koralików millefiori. W sam raz na poprawę humoru w te szare i ponure dni. 

Na koniec - Kajjka!, ostatnio nie mogę wejść na Twojego bloga, mój antywirus krzyczy, że jest tam zagrożenie - wykryto złośliwe oprogramowanie (zacytuję): "zawiera treści z witryny miidori-art.blogspot.com, która jest znana jako źródło złośliwego oprogramowania. Otwarcie tej witryny grozi zainfekowaniem komputera wirusem". No i oglądam tylko Twoje prace na podglądzie i żałuję, że nie mogę obejrzeć ich dokładnie i wziąć udziału w dyskusjach na Twoim blogu. 

2012/01/03

Mysterious ways

Witam serdecznie w nowym roku :) Dziś dzień ładny, słońce świeci - przez konieczność porannego spotkania z krwiopijcami w przychodni mój dzień realnie zaczął się trochę później niż zwykle. Jak dopiję kawę, pójdziemy na spacer.
Ostatnio znów dłubię w sutaszu, bardzo dawno tego nie robiłam, więc wyszłam trochę z wprawy, ale cóż... postaram się to nadrobić :) Tak więc oto, cokolwiek niedoskonała, broszka:



Przy okazji pokażę skrzynkę na skarby - to jeszcze zeszłoroczna praca, jeden z prezentów świątecznych. Jestem z niej całkiem zadowolona - przynajmniej na razie ;)




Tak na koniec - ładnie u Was strzelali w Sylwestra? U nas bardzo i długo - zaczęli dobrze 15 minut przed północą. Tak, wiem, biedne zwierzaki, ale my na razie przynajmniej zwierzaka nie mamy, a synek był zachwycony pokazem. Było zresztą na co popatrzeć - zapraszam do obejrzenia zdjęć na moim fotoblogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...