2012/09/19

bordowo-złote

Dziś na szybko chciałabym pokazać sutaszowe kolczyki, które zrobiłam ostatnio. Nie mam za wiele czasu na rękodzieło, wiele projektów leży zaczętych i czeka na swój czas - w niedzielę egzamin, więc staram się uczyć, a poza tym jak już pisałam, pochłonęły mnie zdjęcia. Ostatnią niedzielę spędziłam fotografując zawody konne - Finał Ligi Mazowsza w Słupnie - zdjęcia można już zobaczyć na moim fotoblogu. A plany są bardzo ambitne, jeśli chodzi o dalszą zabawę w foto - zobaczymy, jak uda się zrealizować :)
A kolczyki są nieduże, bordowo-złote, z koralikami spectra. Chciałam dać większe zdjęcia, ale przy powiększaniu ich tutaj, w blogowym edytorze coś dziwnego działo się z kolorami - trudno, będą mniejsze. Ale i tak widać je jak na... klawiaturze ;) 



Na koniec przypominam o moim Fioletowym Candy! :) serdecznie zapraszam :)

2012/09/16

a ty noś noś noś długie włosy jak my

Tym razem notka będzie zupełnie nie rekodzielnicza ;).
Jak widać na zdjęciu obok, mam długie włosy. Nawet bardzo długie. I w zasadzie tyle dobrego można o nich powiedzieć ;)
Dwie ciąże i brak czasu sprawiły, że są niedodbane, łatwo się plączą. Są też nierówne, a na końcówki najlepiej spuścić zasłonę milczenia ;). Po pierwszej ciąży sporo ich straciłam (co, przez ich długość wyglądało makabrycznie i bardzo mnie dołowało), teraz jeszcze wypadać nie zaczęły, ale nie łudzę się, że tym razem mnie ta przyjemność ominie.
Na co dzień noszę związane w kok, koronę lub węzeł, bo przy dwójce małych dzieci nie wyobrażam sobie nosić rozpuszczonych.
Na dodatek mam skórę wrażliwą, większość kosmetyków raczej mi szkodzi niż pomaga. W swoim czasie byłam wierna odzywkom Ziaji, ale wycofano moją ulubioną linię, a ta, która ją zastąpiła uczuliła mnie całkiem konkretnie. Potem używałam różnych nawilżających szamponów, głownie Emolium. Nie znalazłam żadnej odzywki, która nie podrażnia mi skóry głowy.
Ale ostatnio trafiłam na bloga Anweny i mnie olśniło. Bo skoro chemia nie pomaga, czas się może pokłonić w tej dziedzinie Matce Naturze?
Na razie jestem w trakcie przekopywania się przez archiwum bloga Anweny i innych włosomaniaczek. I bardzo chcę spróbować innych niż dotychczas metod pielęgnacji w nadziei, że moje włosy nabiorą wyglądu.
Tak więc zamierzam co jakiś czas zdawać relację z moich włosowych przygód, opisywać co robię. Nie mam ambicji stworzenia włosomaniackiego bloga - nie ma potrzeby, skoro są już takie miejsca, gdzie można znaleźć ogromną ilość informacji - to będzie moja subiektywna opowieść o tym, jak się zmieniają (mam nadzieję, że na lepsze) moje włosy.
Macie ochotę mi trochę pokibicować:)?

"...a ty noś noś noś długie włosy jak my..."
[Elektryczne Gitary "Włosy"]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...