2012/12/27

Święta, święta...

...i po świętach. Niestety, choć było bardzo miło i rodzinnie, to nie obyło się bez ciemniejszych akcentów - i pierwszej choroby mojego mniejszego Szkraba. Niestety, mały ma zapalenie oskrzeli i pierwszy w życiu antybiotyk :(
A i mnie zaraz po świętach ścięło z nóg, dziś dopiero teraz byłam w stanie się podnieść, szczęściem  Małżonek jest w domu i może wziąć na siebie opiekę nad dziećmi ;)
W tym roku, jak i w zeszłym, na choince mamy bombki własnego zdobienia.
Ta pierwsza została zrobiona dla przyjaciółki:
A te są już na naszym drzewku:


Są tam też dwie pomalowane przez moja starszą latorośl, ale je pokażę w kolejnej notce, bo nie mam jeszcze zdjęcia :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...