2013/02/08

kartka urodzinowa

Tym razem pokażę pracę starszą, która jednak czekała, bo chciałam, aby najpierw dotarła do adresata (nowe rzeczy muszę podokańczać:>). Jest to kartka urodzinowa dla pewnego trzylatka z forum rówieśniczego mojego starszego synka. 
Jest duża, w formacie A5. Na zewnątrz jest papier w krasnale, data urodzin, wstążeczki i nutki.
Zdjęcia niestety nie są najlepsze, robiłam je w pośpiechu, przy sztucznym świetle, bo dni były szare i nijakie. 
Na zdjęciach chyba tego nie widać, ale pierwsza strona został potraktowana mgiełką i lekko się mieni  w świetle ;)



Głównym elementem jest zdjęcie dzieciaczków z forum, tu jednak musiałam je wypikselować;). Zdjęcie znajduje się w środku kartki.








2013/02/07

Wyzwanie 2 - Na przekór zimie

Własnie pada śnieg. Zasadniczo, w lutym to nic dziwnego, ale kilka ostatnich dni było już takich ciepłych i przyjemnych. Już prawie czuć było wiosnę w powietrzu. A tu znów, taka "niespodzianka" ;)
Zatem to bardzo dobry czas na kolejne wyzwanie :) Tym razem zrobimy ... na przekór zimie :).

Zasady uczestnictwa:
1. Forma: dowolna
2. Praca ma być nowa, wcześniej nie publikowana, zrobiona na wyzwanie.
3. Pracę publikujemy u siebie na stronie/blogu/FB, w opisie trzeba podać, że jest to praca zgłaszana na wyzwanie, link do niej podajemy w komentarzu do tej notki.
4. Prace zgłaszamy od dziś (7.02.2013) do 28.02.2013 do północy.
5. Na swojej stronie/blogu/fb zamieszczamy banerek wyzwania podlinkowany do tej notki (a może kogoś zachęci do zabawy :)?). 
6. Po tym terminie zbiorę Wasze prace w formie jednej notki i przedstawię do głosowania.
7. Od 1.03.2013 do 7.03.2103 będzie głosowanie na prace - jawne w komentarzach;) - można  rzecz jasna zachęcać do głosowania na swoją pracę na swoim blogu.
8. Deklaracja udziału w zabawie wiąże się ze zgodą na publikację zdjęć Waszych prac na moim blogu (w notce zbierające wszystkie prace do głosowania oraz w celu prezentacji prac wyróżnionych).
9. Wyniki i wyróżnienie - ogłoszone zostanie 8.03.2013
Zapraszam do zabawy :)

Wyzwanie 1 - Miłość - głosowanie

I stało się, czas na zgłaszanie dobiegł końca, przystępujemy do głosowania na Wasze prace. Muszę się Wam przyznać, że bałam się, że nie będzie żadnych zgłoszeń ;) - ale są i jestem zachwycona, bo są nieszablonowe i oryginalne - świetnie pokazują, że miłość niejedno ma imię :)
Linki kierują do blogów Autorek, gdzie można zobaczyć detale prac, większą ilość zdjęć - zachęcam do odwiedzenia i obejrzenia ich przed głosowaniem :)
Zatem - zasady głosowania:
1. Głosowanie jest jawne, w komentarzu.
2. Można zagłosować tylko raz, na jedną pracę. Jak się ktoś pomyli i zagłosuje na dwie/dwa razy, będzie liczony tylko pierwszy głos (chronologicznie).
3. Oczywiście, możecie na swoich blogach informować o głosowaniu i zachęcać do głosowania na swoje prace, ale może z tym zachęcaniem zachowajmy pewien umiar ;)
4. Głosowanie trwa od dziś (7.02) do 13.02 do północy. Wyniki ogłoszę 14.02.
***
Praca Mrumru
Praca Diany
Praca Matki (p)Olki
Praca Mebeliny
Praca Moni Fioletowej

2013/02/06

Uwaga, Uwaga! Tu mówi ptasie radio...

Ptasich tematów ciąg dalszy: tym razem w postaci sutaszowego wisiora. Korzystając z tego, że mój Małż wyjątkowo jest w domu  zrobiłam go właściwie bez przerywania pracy, z czego jestem bardzo zadowolona (bo rozgrzebanych projektów mam kilka). 


***
Z innych rzeczy, nie macie wrażenia, że ostatnio jakoś podejrzanie zwiększyła się siła grawitacji;)? Ja mam właśnie takie wrażenie, bo czym innym można by wyjaśnić przykre wskazania, jakie ostatnio pokazuje mi moja waga? Ogólnie, nie jest dla mnie miła od narodzin synka, ale ostatnio trochę już przesadziła ;)
Zatem muszę coś z tą nieszczęsną grawitacją zrobić - bo to już się robi niezdrowe ;)
Oprócz niestety radykalnej diety (inne typu żp u mnie nie działają) muszę wdrożyć większą ilość ruchu. Ty z podpowiedzią przyszło mi wyzwanie u Tafcika - taniec. Nie bardzo mam szansę na wyjścia taneczne, ale ostatnio potańczyłam z młodszym na rękach do piosenek Shakiry - on był zachwycony, ja zmachana (10 kg kochanego słodkiego ciężaru na rękach robi swoje). 
Zatem, proszę bardzo o kciuki, wparcie w walce z grawitacją - zwłaszcza, że to bardzo nierówna walka :>
***
Przypominam: dziś ostatni dzień wyzwania!
***
Mam pytanie do koleżanek scraperek: gdzie można kupić jakiś ładny wykrojnik o tematyce wielkanocnej:)?

2013/02/04

2013/02/03

Być Kobietą...

Biorę udział w zabawie-wyzwaniu organizowanym przez Tafcika pt. "Być Kobietą"
Z racji tego, że do zabawy dołączyłam później, w tym tygodniu miałam do zrealizowania dwa wyzwania.
Wyzwanie I
Polegało na tym: "Proponuje Wam przez ten tydzień, mimo tego iż pełno obowiązków, że po domu często w dresiku, założyć kolczyki lub ulubiony wisiorek...i tak przez cały tydzień i nie tylko do pracy, właśnie szczególnie po pracy, w domu, w swojej oazie spokoju, gdzie jesteśmy nie tylko gospodyniami, ale i Paniami Domu, Królowymi- wartymi swojego Królestwa!!!"
W domu zazwyczaj nie noszę kolczyków, głównie dlatego, że mój młodszy synek, który ma 8 miesięcy uwielbia mnie łapać za kolczyki, włosy - a że jest bardzo silny, to boję się, że kiedyś ucho stracę ;)
Nie mniej dzielnie nosiłam kolczyki :). Nie mam swoich ulubionych, dobieram je do stroju i na-stroju ;).
Każdego dnia nosiłam inne (ale jak widać, głownie kocie i głównie swojej roboty :>). A dodatkowo, zrobiłam sobie kolejne, figlarne fioletowe myszki :) Nie są bardzo kobiece i dojrzałe, ale przecież chyba nie muszą ;)




Wyzwanie II
Było dla mnie o niebo trudniejsze, ponieważ chyba nie jestem typową kobietą ;) "Jakoś tak się utarło, że Kobieta lubi dużo "gadać"... może i tak, choć ja do takich nie należę :) wolę słuchać...
ale chyba każda z nas lubi się wygadać, no po prostu tak mamy, że gdy coś się dzieje- od razu, lub prawie od razu wykonujemy telefon do przyjaciółki...
No właśnie....
na tym będzie polegało zadanie w tym tygodniu... :)
Kochane Koleżanki... w tym zabieganym świecie coraz mniej czasu mamy na spotkania, telefony, może i długie rozmowy... Z pewnością macie takie koleżanki, przyjaciółki, z którymi daaaawno się nie widziałyście, może kontakt się pomału urywa.."
Jestem raczej osobą małomówną i naprawdę, nie pamiętam już kiedy dzwoniłam do kogoś, aby pogadać. A jak się coś dzieje to tym bardziej nie rozmawiam o tym z nikim ;) W naszej rodzinie to raczej mój Małż jest tym, który omawia wszystko co się dzieje, analizuje z kimś i wisi godzinami na telefonie ;)
Więc zadanie polegające na telefonie do kogoś dawno nie widzianego łatwe nie było. 
Mam taką jedną koleżankę-przyjaciółkę z dawnych lat. Znajomość burzliwa niesłychanie ;) Kiedy jednak przestałyśmy studiować i pracować razem w jednym miejscu ze spotkaniami zrobił się problem - choć mieszkamy w tym samym mieście. Zjadł nas brak czasu (i nadmiar pracy). Paradoksem jest to, że widziałyśmy się ostatnio latem 2009 roku w naszych ukochanych górach. Tak jakoś się czas i sposobność znalazła na spotkanie, w mieście, mimo kilku podejść - jakoś nie wychodzi. Nie bez znaczenia pewnie jest fakt, że ja mam dwoje dzieci, ona to energiczna singielka z przekonania. Umówiłyśmy się na spotkanie, jednak ona w swoim napiętym grafiku znalazła czas dopiero... na początku marca. No nic, mieć nadzieję trzeba, że uda nam się lepiej niż rok temu ;)
Mam zamiar odezwać się jeszcze do kilku znajomych z dawnych lat - ale to może po sesji...
Ogólnie, zauważyłam (nie jest to rzecz odkrywcza), że jak ktoś doczeka się powiększenia rodziny, to kontakty z dawnymi, niedzieciatymi znajomymi ulegają rozluźnieniu. Zasadniczo się o tyle nie dziwię, że dopóki nie miałam własnych dzieci moja cierpliwość do nich była, oględnie mówiąc ;) niewielka. Mam dużo znajomych nowych, "dzieciowych", ale starych znajomości tak jakby trochę żal. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...